PIS logo
Skarżysko-Kam.
ul. Sikorskiego 20/227 26-110 Skarżysko-Kam. Tel 512 293 747

Kielce
Biuro Poselsko-Senatorskie
al. IX Wieków Kielc 2a 25-516 Kielce

„Stop dyskryminacji kościoła, TV Trwam i wolności mediów katolickich” 2012-12-16

W niedzielne południe Mszą św. w parafialnym kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP  we Włoszczowie rozpoczęły się uroczystości upamiętniające 28 rocznicę  strajku w obronie krzyży, połączone z marszem pod hasłem „Stop dyskryminacji kościoła, TV Trwam i wolności mediów katolickich”. Podczas Mszy św.  wspominano historyczne wydarzenia oparte na bezgranicznej odwadze uczestników broniących chrześcijańskich wartości oraz szanujących miejsce krzyża w przestrzeni publicznej. Po zakończeniu nabożeństwa grupa ponad tysiąca osób przeszła ulicami Włoszczowy do pomnika z krzyżem, aby tam złożyć kwiaty i w zadumie uczcić wydarzenia z przeszłości.  Następnie kolumna udała się do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 gdzie zebrani pod tablicą upamiętniającą protest w obronie Krzyży zakończyli marsz.

– W 1984  zależne od władzy media: telewizja i gazety bezkarnie manipulowały informacjami i świadomością Polaków o rzeczywistej sytuacji. Rządzącym wydawało się, że Polacy milczą i już nie znajdą sił, ani chęci by obrócić się przeciwko nim. Strajk Młodzieży Włoszczowy w obronie  krzyży był wówczas donośnym wydarzeniem budzącym ze „snu” społeczeństwo. Czy dziś my trwamy w tym przebudzeniu i  czuwaniu w dbałość o należyty szacunek do Krzyża, Boga i historii naszej Ojczyzny? -mówiła Poseł na Sejm RP Maria Zuba do mieszkańców Włoszczowy.

Wydarzenie zbiegło się także z wydaniem książki „Wokół strajku o krzyże w Zespole Szkół Zawodowych we Włoszczowie w 1984 roku”, autorstwa parafianki Anny Wojeckiej.

Pamiętajmy, że obchodzimy właśnie 28 rocznicę tych wydarzeń. Owe dni były jedną z oznak budzącego się po stanie wojennym oporu przeciwko komunistycznej władzy. I, paradoksalnie, ten opór nastąpił wtedy, gdy ta władza poczuła się niemal bezkarna w swoich działaniach.

Władze uważały, że mogą już robić co chcą, a ludzie nie będą protestować. Dlatego rok wcześniej (w grudniu 1983) formalnie zakończono stan wojenny. Ale w kilka tygodni potem funkcjonariusze SB pobili na śmierć Piotra Bartoszcze z rolniczej „Solidarności”, jesienią zabito księdza Popiełuszkę, a latem wszczęto kuriozalny proces rzekomych zabójców Grzegorza Przemyka, w wyniku którego skazano, wbrew wszelkim dowodom, lekarkę i sanitariuszy, a prawdziwych bandytów-milicjantów puszczono wolno.

Władzom komunistycznym wydawało się, że wolno już im bezkarnie wszystko i stłumiły wszelki opór. Zależne od władzy media, telewizja i gazety, bezkarnie pluły w twarz Polakom. Władzom wydawało się, że zwykli ludzie milczą i już nie znajdą sił ani chęci, by się przeciw nim obrócić.

I dlatego taka wściekłość wzbudziły wśród ludzi Jaruzelskiego i Kiszczaka wydarzenia we Włoszczowie.

A wydarzenia te zrodził krzyż. Bo gdy władze postanowiły usunąć krzyże ze szkół, młodzież stanowczo zaprotestowała. To była walka o znak krzyża jako znak obdarzonego wolną wolą człowieka, o którego zmagają się w świecie różne siły. Bo przecież krzyż to znak prawdy o człowieku i droga wyprowadzenia z niewoli.

Pamiętajmy zatem o wydarzeniach sprzed ponad ćwierci wieku. I wyciągnijmy z nich wnioski na dziś. Nie pozwólmy, aby rozmaici pseudowolnościowcy zabierali nam krzyż! A gdy próbują, to na ich kłamstwa reagujmy równie zdecydowanie, jak młodzież we Włoszczowie w roku 1984.

Nie zdejmę Krzyża z mego serca,
Choćby mi umrzeć trzeba,
Choćby mi groził kat, morderca…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *